zdaniu, że jest zjebanie. Sobota na dniach W Ja, Ha, H, R. Pół litra
na trzech, ja dwa piwka, H wypił chyba z 4 i się skończyło, jak się
skończyło, rzyganko, bombeczka mega. R strasznie mnie zdenerwował,
pocisk poszedł. Ogólnie potem wszystko między nami już było ok.
Spotkaliśmy się tydzień później, milusio. Na tym się skończyło, nas
obecny kontakt polega na lajkowaniu zdjęć na fb. Nic nowego. W ten
sam dzień, spałam z H u niej na działce, 0,5l z tego wypiłyśmy po 3
kieliszki i o 0:30 poszłyśmy spać, szaleństwo. W zeszłą sobotę
byłam z H w Wi na święcie pieczarki. Dno i wodorosty, serio. Jak dla
mnie to gorsze niż dożynki. Jeszcze poszłysmy sobie do restauracji.
To, że ten lokal nazywa się RESTAURACJĄ, to skandal.. Jedzenie dno,
bałagan, fuuu. Od tego czasu mam uraz. Na koniec imprezy jakiś
pijany koleś do mnie podbił, próbował namówić do tańca. Haha.
Ogólnie, jeden koleś z mojego miasta, do mnie zarywa, ale muszę go
jakoś spławić, całkiem nie w moim typie, delikatnie mówiąc. Ostatnio
M chciała jechać nad jeziorko do K, ale jednak nie mogła. Do K nad
jezioro jeździłam całe wakacje z T.. Więc, będzie mi ciężko stanąc
tam na tej plaży, tyle wspomnień.. W poniedziałek mieliśmy grilla u
H. On Mieszka w R, ma dużą działkę pod lasem, odludzie. Tam ma
postawiony dom, w surowym stanie, wybetonowany taras. Także było
genialnie, dopóki nie przyszło mu do głowy postawić na ten beton
podgrzewacz i dolać do niego podpałki do grilla. Butelka z podpałką
się zapaliła, na szczęście H nie rzucił jej w trawę tylko na beton,
rozlana rozpałka się zaczęła palić, wszyscy panika, na szczęście K
chwyciła na sprite, ja za sok pomarańczowy i ugasiłyśmy. Mogło się
źle skończyć, ale na szczęście jesteśmy przytomne ;d. W następny
piątek 6 czerwca powtóreczka, tylko, że śpimy tam pod namiotem i
pijemy ;>. Wiem, że będzie mega. W poniedziałek idę na szkolenie
BHP i idę do pracy do wytwórni parkietu, grr ;x Na razie na miesiąc,
możliwe, że potem przyjmą mnie do cukierni, jak nie zostaję przy
tym parkiecie do końca września. Zobaczymy, czy zdam maturę, marzą
mi się już te studia psychologia <3 . Dieta, średnioo. Ale ogarniam
się i będzie ok. Chyba nic więcej już mi nie przychodzi do głowy ;).
http://www.youtube.com/watch?v=e0Zvs-R3VMo
Moje maleństwo w uchu <3.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz