Tyle do napisania, od czego zacząć. Może od wczoraj. Jeju, co za dzień, noc <3. Dni miasta W. Pojechałam z kolegą P i koleżanką M. Zabraliśmy po drodzę kolegę H. Na miejscu dołączył do nas R, chłopak z którym kiedyś pisałam i jeszcze się nie spotkaliśmy. On mieszka w W, więc się zgadaliśmy. Obejżeliśmy razem koncert video do 22.Obejżeliśmy ;o. Śpiewaliśmy, skakaliśmy, było mega. P z M szybko pojechali do domu, ja z H i R zostaliśmy. H wypił 8 piw a ja 6. Co chwilę w trójke chodziliśmy na stację, po parku, nad jezioro. H było tak gorąco, że chodził w samej koszuli a ja w jego kurtce ;o Pojechaliśmy dopiero o 6 rano pociągiem do domu xd R był z nami cały czas. Polubili się bardzo z H, nawet on stwierdził , że R to niezła dupa i mam się za nieg6 brać xd. Podoba mi się, jest fajny, ale nie sądze. H miał mega bombeczke, nosił mnie na rękach, haha. Ogólnie, H powiedział mi coś bardzo ważnego wczoraj, powierzył mi swój sekret, kochany <3. Jeju, jaka jestem zadowolona, potrzebami tego było. W zeszłym tygodniu H przyjechał do mnie na piwko i pogawędke :). Dobrze się rozumiemy. Szkoła się skończyła, smuteczek.. Matury, boję się, ale co będzie, to będzie. Dziś też jade do W, mam nadzieje, że i H pojedzie i może spotkamy R ;>. Jeśli chodzi o mnie, to czuje się grubą świnią. Tyle w temacie. Nie dostałam pracy w cukierni..Jestem mega zła. Sprawa z B jakby uporządkowana, ale tęsknie za ni.. Napiszę chyba mu powodzenia na maturę. Nadal jest P, niby jest ok, ale nie wiem.. Chyba na tyle, mam nadzieję, że dziś też pobaluje ;).
Edit..
W środe spałyśmy z kumpelą na jej działce. Piweczko, pizza, shisha. Tak bardzo przyjemne :).



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz