Wracam właśnie z Poznania. Stwierdzam iż nocne życie w Poznaniu niszczy :d. Wracam od wspomnianego B.Był u mnie we wtorek i czwartek. Wczoraj ja pojechałam do niego, bar, karaoke, 2piwa i wracam dziś. Ogólnie czuję się nieźle, bo nie mam zbytnio czasu myśleć o T. To, że ktoś taki jak B zwrócił na mnie uwagę, podłechtało bardzo moje ego. Ale nic się nie zmieniło. Nadal ona jest dla mnie na pierwszym miejscu. Nie zamienię jej, na żadnego chłopaka. Już nigdy niepodporządkuje nikomu swojego świata. Nie pozwolę go zniszczyć nikomu. Przysięgłam sobie to i słowa dotrzymam. Będę silna i zdystansowana. Z dietą ogólnie jest ok.Oprócz paru gorszych dni. Głupia, zawsze muszę coś zjebać. Staram się też pilnować robienia przysiadów i brzuszków. Z pośladków i nóg jestem zadowolona, teraz czas ogarnąć mój tłusty, obrzydliwy brzuch. FUJ. Martwię się też szkołą. Matematyką, maturą. Grr.Musiałabym trochę się pouczyć. Cieszę się z tej ładnej pogody, pewnie więcej mi się będzie chciało. Oby. Czuje duźą siłę, moc, błysk w oku. Mogłabym nawet stanąć z nim twarzą w twarz. Brr. Taki post bez ładu i składu. A teraz byle do domu, padam ;o . Bye.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz